Rozwój postawy ciała dziecka – obalamy mity cz.1

Wokół rozwoju postawy ciała u dziecka narosło wiele błędnych przekonań i mitów. Powtarzane z pokolenia na pokolenie mogą stać się przyczyną problemów dziecka w przyszłości. Zanim więc wdrożymy w życie to, co powtarza babcia lub dziadek, warto zweryfikować te opinie ze stanem dzisiejszej wiedzy. Okazuje się bowiem, że wiele z nich jest już nieaktualna.

Dostęp do informacji w dzisiejszym świecie to jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo. Im bowiem bardziej drążymy dany temat, tym więcej sprzecznych danych uzyskujemy. Tak często jest również w przypadku kwestii dotyczących rozwoju postawy ciała u dziecka. Książki mówią jedno, Internet drugie, a najbliżsi trzecie. I jak tu się w tym wszystkim połapać? Nie martwcie się, dziś specjalnie dla Was, przeanalizujemy najczęstsze „prawdy” wygłaszane na temat rozwoju postawy ciała u dzieci.

Geny to nie wyjaśnienie na wszystko

Wraz z rozwojem naszego malucha często można zaobserwować u niego podobny chód czy postawę, jak u dorosłego członka rodziny. Mówimy wówczas, że budowa ciała została odziedziczona po mamie, tacie czy dziadkach. Faktycznie, w większości przypadków tak jest, ale warto zachować czujność. Jeśli zaobserwujemy u dziecka charakterystyczne objawy wad postawy, która występuje u kogoś bliskiego, to nie znaczy, że dziecko też musi tak mieć. Jeśli maluch urodził się zdrowy, to ma wszelkie predyspozycje do tego, by jego ciało rozwijało się prawidłowo. Nikt nie dziedziczy wad postawy.

Zamiast więc bagatelizować sytuację i zrzucać odpowiedzialność za nią na geny, obserwując jakieś nieprawidłowości u Twojej pociechy, lepiej skonsultuj się z pediatrą lub fizjoterapeutą. Specjalista oceni, czy w tym przypadku jest się, o co martwić.

Pomaganie przy siadaniu

Siadanie to jedno z pierwszych wyzwań do opanowania, jakie pojawiają się w życiu niemowlaka. Najpierw maluch stopniowo uczy się podnosić główkę, która przez prawie 3 miesiące od urodzenia, była dla niego zbyt ciężka. Kiedy rodzic zauważa, że pociecha jest w stanie samodzielnie utrzymać głowę w pionie, wydaje mu się, że teraz bez obaw można ustawiać dziecko w pozycji siedzącej, zapewniając jedynie podparcie. Otóż nic bardziej mylnego. Dziecko nie siada, nie dlatego, że ma taki kaprys, ale dlatego, że jego mięśnie nie są jeszcze na to gotowe. Wymuszanie na nim tej pozycji, nawet z podparciem czy przytrzymaniem, nie przyniesie nic dobrego. Może jedynie skończyć się nadmiernym przeciążeniem kręgosłupa i mięśni, a nawet rozwojem asymetrii ciała oraz skoliozy.

Pomoc w chodzeniu

Kiedy już „pomogliśmy” dziecku nauczyć się siadać, ambicje rosną. Teraz kolejnym wyzwaniem jest nauka chodzenia. Zastanówmy się jednak, komu potrzebne jest jak najszybsze opanowanie przez dziecko pierwszych kroków. Bo na pewno nie samemu maluchowi. Większość rodziców popełnia ten sam błąd co przy siadaniu i stara się na siłę przyspieszyć proces, który powinien zachodzić naturalnie. Widząc, że maluch próbuje się podciągać przy kanapie lub udało mu się na chwilę stanąć, od razu wyciągamy do niego „pomocną dłoń”, by zachęcić do chodzenia. Część rodziców zakupuje nawet w tym celu różne, dziwne akcesoria np. szelki, chodziki, będąc przekonanym, że są konieczne do nauki chodzenia.

Wszystkie te elementy są zbędne i szkodliwe. Chodzenie to proces, który wymaga dostatecznego rozwoju i koordynacji wielu elementów dziecięcego ciała. Nie można go przyspieszać. Dziecko samo powinno rozwijać swoją motorykę według naturalnych dla nas ludzi wzorców ruchowych takich jak raczkowanie, czworakowanie, czy też obroty. W czynnościach tych powinniśmy jak najmniej pomagać naszym pociechom, gdyż stanowią one ćwiczenia przygotowujące dziecko do przyjęcia pozycji pionowej i co za tym idzie, do nauki chodu. Dziecko samo najlepiej wie i czuje, jak się poruszać, by nie zrobić sobie krzywdy i na jaki wysiłek go stać. W tej kwestii jest z pewnością mądrzejsze od Ciebie. Zaufaj więc swojej latorośli i nie poganiaj jej w nauce stawiania pierwszy kroków.

Jeśli jednak chcesz zrobić coś, co faktycznie wesprze stawianie pierwszych kroków przez malucha, wybierz dla niego idealne buciki. Z myślą o małych szkrabach stworzyliśmy wyjątkową markę Memo Baby, która wie, jak zatroszczyć się o dziecięce stópki. Buty zdrowotne z tej kolekcji znakomicie wspomogą rozwój stóp dziecka, dbają o ich prawidłową postawę i ułożenie. Wykonane z wysokiej jakości materiałów idealnie dopasowują się do nogi, jednocześnie pozostawiając jej konieczną swobodę i przestrzeń. Inwestując w obuwie profilaktyczne dla dzieci Memo Baby, masz pewność, że w najlepszy sposób wspierasz prawidłowy rozwój stóp Twojej pociechy.

Pozostałe aktualności
Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.